Mówi się, że żadnej teorii naukowej nie można być w 100% pewnym, bo wystarczy jeden przypadek, aby tę teorię obalić. Co pewien czas pojawiają się nowe prawa, twierdzenia i poglądy – jako te lepiej opisujące otaczającą nas rzeczywistość, a inne giną – bo zawierają błędy, niedociągnięcia i nieścisłości. Jest to proces naturalny, ciągły i nieskończony. A za przykład niech posłuży następująca anegdota:
Einstein po przeprowadzonym egzaminie poprawkowym dla studentów fizyki wracał wraz z asystentem do biura, gdy ten zapytał go:
— Profesorze, czy to przypadkiem nie były to te same pytania jakie zadał pan w poprzedniej sesji egzaminacyjnej?
— Tak, to były te same pytania — odpowiedział Einstein.
— Ależ profesorze, jak mógł pan zadać takie same pytania tej samej grupie studentów?
— Cóż, odpowiedzi się zmieniły…