Moja metodologia radzenia sobie z listą zadań do zrobienia:
- Noś ze sobą notes lub notatnik (papierowy lub elektroniczny) tak, aby zawsze móc zanotować swoje myśli oraz kolejne zadania do wykonania.
- Upraszczaj wykonywanie zadań (w tym notowanie zadań do wykonania).
- Zadania, których wykonanie zajmie ci do 2 minut wykonaj od razu, bez zapisywania ich na liście zadań.
- Nie twórz listy zadań do przejrzenia później. Jeżeli nie chcesz (nie możesz) wykonać zadania od razu przydziel do jednej z grup: albo zapisz na swojej liście zadań do zrobienia pod odpowiednią datą i/lub kategorią, albo przekaż innej osobie do zrobienia (jeżeli uznasz, że nie jesteś osobą właściwą do realizacji tego zadania), albo wyrzuć (jeżeli uznasz, że jest to zadanie nieaktualne, pomyłkowe).
- Nie przeszacowuj swoich możliwości: nie planuj na tę samą godzinę zbyt wielu zadań na raz – najprawdopodobniej i tak ich wszystkich nie zrobisz, zaczniesz je przesuwać na późniejsze terminy, a zadania z późniejszych terminów na jeszcze późniejsze, co spowoduje bałagan w planach rzeczy do zrobienia i niepotrzebnie stracisz cza na te przesuwania zadań.
- Rób jedną rzecz na raz, a zadania, które stwierdzisz że trzeba dodatkowo zrobić zanotuj i zrób po zakończeniu zadania aktualnego.
- Rób przerwy, ale nie za długie. W czasie przerwy popatrz przez okno na przyrodę, pogłaskaj kota, napij się soku, ale nie siadaj na kanapie przed telewizorem i nie włączaj komputera.