Istnieje sobie taki znak:
Nazywa się on „Tunel” i ma oznaczenie w ustawie „Prawo o ruchu drogowym” (Art. 2, pkt. 14) D37. Razem z nim jest drugi znak „Koniec tunelu” z oznaczeniem D38. I co one oznaczają? W myśl obowiązującej, powyższej ustawy tunel jest to budowla na drodze, oznaczona odpowiednimi znakami D37 i D38. (Pierwszy zgrzyt: to ustawa mówi, co jest tunelem, a co nie.) I tu zdziwiłby się ktoś, kto myśli, że tunel to budowla komunikacyjna w postaci długiego korytarza – podziemna lub podwodna, wykonana metodą odkrywkową lub drążeniową, służąca do omijania przeszkód terenowych (na podstawie wikipedii), bo… tunelem jest każdy odcinek drogi rozpoczynający się i kończący odpowiednio znakami D37 i D38, nawet jeśli nie występowałaby na nim wspomniana budowla!
Czyli, jeżeli nawet na środku pola podstawię dwa znaki: D37 i D38, to oznaczać będzie, że tam jest tunel.
Z drugiej strony, tunel nie jest chyba takim, byle jakim elementem drogi, którego można było by nie zauważyć i pominąć. A więc czy jest sens jeszcze go dodatkowo oznaczać? To tak jakby przed każdym, ale to dosłownie każdym zakrętem, nawet tym łagodnym, stał znak „Uwaga zakręt”.
