0=1=2=3

W celu udowodnienia, że 0=1 należy rozwiązać (metodą „przez części”) następującą całkę:

Zajmując się teraz pierwszym i ostatnim segmentem równania, tj. przenosząc całki na lewą stronę i pozostawiając po prawej stałą (jedynkę) otrzymujemy:

a to daje oczekiwany rezultat: 0=1. Aby udowodnić drugą równość: 1=2 rozważmy co następuje:

a+b = c          / +a
a+b +a = c +a
2a+b = a+c        / +b
2a+b +b = a+c +b
2a+2b = a+b+c      / -2c
2a+2b -2c = a+b+c -2c
2a+2b-2c = a+b-c
2(a+b-c) = (a+b-c)    / ÷(a+b-c)
2 = 1

Rozważmy w końcu takie równości:

Wyjaśnienie:

W pierwszym przypadku taki absurd pojawia się zawsze, kiedy obliczamy całki z wyrażenia: f’(x)/f(x) metodą przez części, tj. całka z ilorazu pochodnej jakiejś funkcji przez tę funkcję.

Za drugim razem wykonane zostało dzielenie przez zero. Z pierwszej równości a+b=c wynika, że a+b-c=0, czyli dzielenie przez a+b-c było jednocześnie niedopuszczalnym dzieleniem przez zero, natomiast pośrednie przekształcenia zostały przeprowadzone tylko dla zmylenia przeciwnika.

Trzeci ciąg równań zawierał błąd między liniami drugą i trzecią: to że kwadraty dwóch liczb są sobie równe nie oznacza, że te liczby są sobie równe: (-3)2 = 32 ale -3 ≠ 3.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>