Prawda filmów

Jak to jest, że zawsze w filmach:

  • bezdomny ma białe, umyte zęby;
  • błąkający się od tygodnia po pustyni jest ogolony;
  • każdy potrafi wybrać nawet najdłuższe numery telefonów z pamięci i to bez pomylenia się;
  • bohaterowie śpią w nocy z zegarkiem na ręku;
  • podróżnik przemierzający godzinami dżunglę ma czystą i wyprasowaną koszulę;
  • silnik samochodu gaśnie na przejeździe kolejowym właśnie w chwili, gdy nadjeżdża pociąg;
  • noże i scyzoryki nie tępią się, nawet po długotrwałym wydłubywaniu cementu ze ściany;
  • ufoludki lądują akurat w Ameryce, znają akurat język angielski i chcą rozmawiać akurat z przywódcą USA;
  • ???

Świąteczne przeceny

W okresie między Świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem rozpoczyna się w sklepach okres wszelkich promocji, przecen i wyprzedaży posezonowych. Zwracajmy uwagę nie tylko na wielkie tablice z wartościami procentowych upustów, typu „-50%”, „40% taniej”, „-75% sale”, ale również na cenę z jakiej i na jaką towar został przeceniony:

Nie rzadko możemy spotkać takie sytuacje, gdy na półce, przy kupowanym przedmiocie widnieje napis „-50% :: nowa cena 500 zł”, co by sugerowało, że przed obniżką ten towar kosztował 1000 zł. Nic bardziej mylnego! Wcześniej cena mogła być 750 zł, 600 zł lub nawet 500 zł. Tylko oczywiście, po co o tym mówić?! I tak w amoku szaleństwa wyprzedaży nie zwrócimy na to uwagi.

Tylko potem boli, że w sklepie lokalnym, gdzie wyprzedaży nie ma ten sam produkt kosztuje 450 zł.

Trik marketingowy

Jak podnieść cenę jakiegoś, sprzedawanego produktu, aby i sprzedawca, i kupujący byli zadowoleni?

Jest sposób: zapowiedzieć planowaną podwyżkę ceny o na przykład 40%. Wtedy podnosi się szum medialny, wszyscy krzyczą, że to za dużo, że tak nie może być, to jest nie do pomyślenia. W takiej sytuacji sprzedawca, niby to pod naciskiem opinii publicznej, zmniejsza podwyżkę, do na przykład 20%. I co? Wszyscy są zadowoleni: sprzedawca podniósł cenę (tak jak chciał), a kupujący są zadowoleni, że wywalczyli obniżenie podwyżki.