Czy przeglądając oferty kupna/sprzedaży mieszkania/domu jesteśmy świadomi, co one w rzeczywistości przedstawiają? Czy potrafimy rozszyfrować o co chodzi autorowi, aby nie kupić kota w worku? Oto porcja „tłumaczeń”, która może w tym pomóc:
w mieszkaniu można poczuć klimat dawnych lat
…w mieszkaniu śmierdzi
budynek posiada oryginalne okna
…okna są drewniane, powypaczane i nieszczelne
mieszkanie znajduje się w prestiżowej/kultowej/zabytkowej dzielnicy
…budynek jest stary, z czasów PRL-u (kiedyś był szczytem luksusu i perełką architektoniczną, ale te czasy już minęły); cena 1 m2 jest wysoka; w okolicy jest gwar a z powodu hałasu ulicznego nie można w nocy zmrużyć oka
dom ulokowany jest w spokojnej okolicy
…są 3 kilometry od najbliższego przystanku autobusowego
mieszkanie ma dobre połączenia z centrum i innymi dzielnicami
…mieszkanie znajduje się przy skrzyżowaniu największych ulic w dzielnicy, przy najruchliwszym węźle komunikacyjnym
ma ciekawy układ pomieszczeń
…układ ścian projektował pijany architekt, a teraz pokoje są maksymalnie nieustawne
na klatce jest wielu, interesujących sąsiadów
…początkujący skrzypek, karateka, alkoholik, młode małżeństwo co noc „konsumujące” swój związek, właścicielka 10 kotów, domorosły chemik…
dom nie raz gościł wielu młodych i niezwykle interesujących ludzi
…urządzane były zakrapiane imprezki młodzieżowe
dom otoczony jest ogrodem pełnym bujnej roślinności
…wokół domu znajdują się nie wykarczowane i nie wyplewione od lat chaszcze, do uporządkowania których trzeba zaangażować cały batalion wojska z ciężkim sprzętem
