Dobra organizacja jest ważna. Na myśli mam na przykład organizację siebie, swojego czasu pracy, miejsca na biurku i plików na komputerze. Aby utrzymać porządek, w coraz szybciej zmieniającym się i biegnącym przed siebie świecie zalecam stosowanie notatników do zapisywania zadań do zrobienia, kalendarzy do planowania spotkań, segregatorów do układania dokumentów oraz kilkupoziomowych struktur katalogów, aby zapanować nad setkami plików i listów e-mail. Każdy osobiście powinien opracować, dostosowaną do swoich potrzeb i możliwości, procedurę radzenia sobie z planowaniem i organizacją zadań.
Wymyślono też wiele metod organizacji zajęć i spraw. Wspomnę tutaj chociażby o Getting Things Done czy Zen To Done. Oczywiście, zgadzam się, że są to metody wartościowe i warto się z nimi (jak i z innymi) zapoznać.
Jednakże: nie należy popadać w przesadę. Trzeba pamiętać i ciągle się kontrolować, aby proces organizacji nie przysłaniał codziennych obowiązków. Niektóre osoby uparcie, ciągle poszukują idealnego ułożenia teczek w szafie i narzędzi w szufladzie; idealnego programu do zarządzania swoim czasem lub ustawienia mebli w biurze. Nie należy dopuszczać do sytuacji, w której po przyjściu do pracy „organizujemy się” przez wiele godzin: segregujemy e-maile i przekładamy papiery, a na właściwą pracę nie pozostaje zbyt wiele czasu. Nie można dopuścić do przerostu formy nad treścią.