Jakież puste ostatnio zrobiło się słowo przepraszam. Wszyscy przepraszają… ale jak!? Notoryczne stało się w dzisiejszych czasach albo wykonywanie powierzonych zadań w sposób niedbały, nieprecyzyjny, niedokładny, albo powierzanie ich osobom z niewystarczającymi kwalifikacjami. Inżynier zamyślił się przy maszynie produkcyjnej, co spowodowało uszkodzenie maszyny – przeprosił. Projektant myśląc o niebieskich migdałach tak zaprojektował skrzyżowanie, że samochodu muszą jeździć pod prąd i trzeba to skrzyżowane przebudowywać – przeprosił. Pracownik administracyjny zamiast pracować przeglądał strony internetowe przez co wydał złą decyzję zmuszającą niesłusznie petenta do zapłaty sporej kwoty pieniędzy – przeprosił.
Dobrze byłoby, gdyby ci wszyscy, którzy popełniają błędy wyciągali wnioski ze swoich potknięć, gdyby nauczeni tymi przypadkami postępowali w przyszłości poprawnie… Niestety, przeproszą i ponownie działają jak przedtem… w sposób niedbały, nieprecyzyjny, niedokładny. I znowu: Inżynier zamyślił się przy maszynie produkcyjnej, co spowodowało uszkodzenie maszyny – przeprosił. Projektant myśląc o niebieskich migdałach tak zaprojektował skrzyżowanie, że samochodu muszą jeździć pod prąd i trzeba to skrzyżowane przebudowywać – przeprosił. Pracownik administracyjny zamiast pracować przeglądał strony internetowe przez co wydał złą decyzję zmuszającą niesłusznie petenta do zapłaty sporej kwoty pieniędzy – przeprosił.



