Często ludzie wyciągają wnioski na podstawie wykresów. Wykresy takie przygotowywane są na podstawie zebranych pomiarów, ankiet lub obserwacji. Proces przygotowywania takiego wykresu zazwyczaj przebiega prawidłowo, jednakże zdarzają się osoby dokonujące ich analizy w sposób pospieszny i bezmyślny, nie zastanawiając się nawet przez chwilę, czy ich wnioski są sensowne, czy mają ręce i nogi.
Oto dwa takie przykłady:
Przykład 1:
Wykres ten przedstawia zależność strat majątkowych poniesionych przez właścicieli w pożarach ich domów od liczby strażaków biorących udział w gaszeniu tych domów. Wyraźnie widać, że im więcej strażaków brało udział w akcji, tym większe były straty. Czy to oznacza, że aby stary były jak najmniejsze do pożaru powinno jeździć jak najmniej jednostek gaśniczych?
Oczywiście, że nie: Chodzi o to, że ten wykres musi tak wyglądać i nigdy nie będzie wyglądał inaczej. Jak do pożaru wzywana jest duża liczba strażaków, oznacza że pożar jest poważny, a to naturalnie oznacza że straty mogą być (będą) większe.
Przykład 2:
Wykres przedstawia liczbę ataków rekinów na surferów w kolejnych dziesięcioleciach. Wyraźnie widać wzrost liczby ataków. Czy to oznacza, że przez ostatnie pół wieku rekiny stały się znacznie agresywniejsze niż to było kiedyś?
Oczywiście, że nie: Z tego wykresu należy raczej wnioskować, co jest bardziej prawdopodobne, że to liczba surferów się powiększyła!


Pingback: Jak nie analizować danych statystycznych, cz. 2 | sadowski.edu.pl